Szukaj

znajdź pomysł na siebie

Kategoria

Inspiracje

Poszukiwacze zaginionej …pasji

poszukiwacze zaginionej arki

Kiedy dzieciom z przedszkola zadać pytanie „Kim będziesz jak dorośniesz?” – zdecydowana większość z nich ma gotowe i bardzo konkretne odpowiedzi. Wielu potrafi też z wielką fantazją w szczegółach opowiadać o tym co, jak i dlaczego będą w życiu robić.

Jakiś czas temu prowadziłem zajęcia z licealistami. Zadałem im to pytanie. Oczywiście lekko zmodyfikowane, gdyż niebezpiecznie jest sugerować ludziom w tym wieku jakoby nie byli jeszcze dorośli.  Ich niejasne odpowiedzi, a właściwie ich brak wprawiły mnie w osłupienie  – …przyznaję, wzmocnione nieco przygotowaną wcześniej grą aktorską 😉

Co się z wami stało!? – pytam.

Kto wam to zrobił?

Kto w was zabił ten błysk w oku i pewność siebie jaką mieliście gdy byliście dziećmi?

Terapia szokowa chyba podziałała bo nagle z tej obojętności i zniechęcenia wyłonił się zjednoczony front walki z prowadzącym, gotowy udowodnić mi siłą, że świat jest brutalny a wszystko kręci się wokół zarabiania kasy. Nie ma w nim miejsca na  marzenia, zainteresowania, realizowanie swoich „pasji”. To bajki takie same jak te o istnieniu Świętego Mikołaja!

To ich wzburzenie bardzo mnie ucieszyło. Już wiedziałem, że te zajęcia będą bardzo udane….

Andrzej Lesiak

„Jest taki taniec, który tylko Ty znasz”

jest taki taniec

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Tylko Ty, nikt inny.

Jesteśmy wyjątkowi i niepowtarzalni w swojej „takości”. Każdy z nas przychodzi na świat z wyjątkowym darem, którym tylko dana osoba może się podzielić. Nikt poza Tobą nie jest w stanie zatańczyć tańca, który znasz tylko Ty. Twój taniec jest nieprzekazywalny: jeśli Ty go nie zatańczysz, nikt inny go nie zatańczy. A świat będzie uboższy o to, co mogłeś mu ofiarować.

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Co ciekawe, taniec jest nierozerwalnie połączony z naszą „takością”. Osobistego tańca nie da się stworzyć, wymyślić (pisali o tym zarówno Viktor Frankl jak i Richard N. Booles oraz Ken Robinson). On już w nas jest od najmłodszych lat – jedyne czego trzeba, to go w sobie odkryć i w niego uwierzyć. Istnieje jednak różnica między znajomością drogi a podążaniem nią.

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Dobrze oddaje to koncepcja tysiąca suwaków – takich, jakie widzimy w studiach nagrań czy reżyserkach. Wielka paleta, a na niej ogrom suwaków, które służą do  ustawiania parametrów dźwięku i obrazu.

Wyobraźmy sobie, że ktoś używa ich do zaprojektowania nas samych: ustawia suwaki w unikalnej konfiguracji. Suwaki z tym co nas fascynuje, naszymi mocnymi stronami oraz tym, co dla nas ważne. Stąd każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju, specyficzny, inny niż inni. Dlatego każdy ma swój taniec do zatańczenia. Co najzabawniejsze, nasz osobisty taniec to najprzyjemniejsza, najbardziej naturalna rzeczą, jaką możemy robić. Do tego właśnie ta rzecz przynosi najlepsze z możliwych rezultaty. Chciało by się rzec – recepta idealna. Jest tylko jedno małe „ale”.

Jeśli tak rzeczywiście jest, to czy wokół siebie widzimy samych radosnych (jak dziewczynka na fotografii) tancerzy, którzy tańczą swój taniec? A może część z nich pomyliła układy i tańczy taniec, który nie jest do końca ich? Co się stało po drodze – od dzieciństwa do teraz – że zapomnieli o słowach:

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Może być tak, że przestali wierzyć w siebie, przestali ścigać własne marzenia. Zwątpili, że ich taniec jest potrzebny. Przestali tańczyć. I właśnie to jest moim zadaniem – by każdy z nich zaczął na nowo „tańczyć” swój taniec.

Arkadiusz Nepelski

Na Szczyty Sukcesu czy do Doliny Spełnienia?

2.mount-everest-1

Droga na Szczyty Sukcesu jest trudna, stroma i wyboista.

Panuje tutaj twarda rywalizacja. Każdy chce być przed Tobą. Być wyżej. Być pierwszym. Żeby wygrywać musisz być lepszy od innych. Musisz być silny. Musisz być wytrwały. Gdy w końcu dotrzesz na Szczyt Sukcesu, odczuwasz Wielkie Zadowolenie …które trwa jednak tylko kilka sekund. Tyle, ile trzeba by zauważyć tych, co depcząc ci po piętach, zbliżają się właśnie do Twojego Szczytu. Szybko orientujesz się,  że nie pozostaje ci nic innego jak ruszyć na Jeszcze Większe Szczyty Sukcesu wyłaniające się z mgły w oddali.

Droga na Jeszcze Większe Szczyty Sukcesu jest trudna, stroma i wyboista…

The beauty of Yangshuo, China, as seen from a hot air balloon

Droga do Doliny Spełnienia jest inna. Zdecydowanie bardziej przyjemna dla podróżujących. Problem w tym, że łatwo się zagubić bo wiedzie przez gęstą dżunglę. Już samo wejście do dżungli wymaga sporo odwagi. Dolina Spełnienia jest niewidoczna dla tych co do niej nie dotarli i dlatego wielu obiera kierunek na widoczne z każdego miejsca Szczyty Sukcesu. W Dolinie Spełnienia jest obfitość różnorodnych, ciekawych miejsc. Jest wystarczająco miejsca dla wszystkich. Podróżujący do Doliny nie rywalizują więc ze sobą o nic lecz wzajemnie sobie pomagają by podróż była łatwiejsza i przyjemniejsza. Wkrótce odkrywają, że już samo podróżowanie sprawia im niezwykłą frajdę. Gdy docierają na miejsce są już w pełni przygotowani do korzystania z obfitości Doliny, gdyż podstawowym warunkiem jest tutaj umiejętność współdziałania, oraz mądrego wykorzystywania indywidualnych zdolności, talentów i zainteresowań każdego z mieszkańców…

Życie w Dolinie Spełnienia jest  twórcze i dynamiczne a jednocześnie pełne wewnętrznego spokoju. Choć dolina jest tak rozległa, że  starczyłoby w niej miejsca dla wszystkich, to  zdecydowana większość ludzi nawet nie ma pojęcia o jej istnieniu. Mieszkańcy Doliny codziennie obserwują niezliczone rzesze podążających na Szczyty Sukcesów widoczne w oddali. Chcieli by tamtym jakoś pomóc, opowiedzieć im o Dolinie… pokazać im, że jest alternatywa… Niestety głos z Doliny nie dociera na Szczyty a wspinający się niezwykle rzadko oglądają się za siebie, gdyż są bardzo pochłonięci wyścigiem.

3.laka_kwiaty_osniezone_gory

Co pewien czas ktoś z Doliny wyrusza na więc na wyprawę.

Człowiek z Doliny wyruszający na Szczyty zewnętrznie podobny jest do pozostałych  uczestników. Też ma cel do zdobycia, też bierze udział w wyścigu. Różnica polega tylko na tym, że on doskonale wie po co to robi. Wie, że ta wyprawa służy wzmocnieniu mięśni, siły woli, wytrwałości i hartu ducha oraz poznaniu nowych ludzi. To odmienne podejście do wyścigu powoduje, że szybko zostaje zauważony przez uczestników. Dla jednych jest przykładem do naśladowania dla innych irytującym odmieńcem. Jedni i drudzy jednak bacznie go obserwują…

A gdy już osiągnie zaplanowany cel – zatrzyma się tam na chwilę, uraduje oko pięknym widokiem rozciągającym się ze Szczytu, po czym z wdzięcznością i spokojem ruszy w drogę powrotną, zabierając ze sobą kilku poznanych po drodze towarzyszy, których urzekła jego opowieść o Dolinie Spełnienia.

Andrzej Lesiak

Blog na WordPress.com.

Up ↑