jest taki taniec

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Tylko Ty, nikt inny.

Jesteśmy wyjątkowi i niepowtarzalni w swojej „takości”. Każdy z nas przychodzi na świat z wyjątkowym darem, którym tylko dana osoba może się podzielić. Nikt poza Tobą nie jest w stanie zatańczyć tańca, który znasz tylko Ty. Twój taniec jest nieprzekazywalny: jeśli Ty go nie zatańczysz, nikt inny go nie zatańczy. A świat będzie uboższy o to, co mogłeś mu ofiarować.

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Co ciekawe, taniec jest nierozerwalnie połączony z naszą „takością”. Osobistego tańca nie da się stworzyć, wymyślić (pisali o tym zarówno Viktor Frankl jak i Richard N. Booles oraz Ken Robinson). On już w nas jest od najmłodszych lat – jedyne czego trzeba, to go w sobie odkryć i w niego uwierzyć. Istnieje jednak różnica między znajomością drogi a podążaniem nią.

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Dobrze oddaje to koncepcja tysiąca suwaków – takich, jakie widzimy w studiach nagrań czy reżyserkach. Wielka paleta, a na niej ogrom suwaków, które służą do  ustawiania parametrów dźwięku i obrazu.

Wyobraźmy sobie, że ktoś używa ich do zaprojektowania nas samych: ustawia suwaki w unikalnej konfiguracji. Suwaki z tym co nas fascynuje, naszymi mocnymi stronami oraz tym, co dla nas ważne. Stąd każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju, specyficzny, inny niż inni. Dlatego każdy ma swój taniec do zatańczenia. Co najzabawniejsze, nasz osobisty taniec to najprzyjemniejsza, najbardziej naturalna rzeczą, jaką możemy robić. Do tego właśnie ta rzecz przynosi najlepsze z możliwych rezultaty. Chciało by się rzec – recepta idealna. Jest tylko jedno małe „ale”.

Jeśli tak rzeczywiście jest, to czy wokół siebie widzimy samych radosnych (jak dziewczynka na fotografii) tancerzy, którzy tańczą swój taniec? A może część z nich pomyliła układy i tańczy taniec, który nie jest do końca ich? Co się stało po drodze – od dzieciństwa do teraz – że zapomnieli o słowach:

„Jest taki taniec, który znasz tylko Ty”

Może być tak, że przestali wierzyć w siebie, przestali ścigać własne marzenia. Zwątpili, że ich taniec jest potrzebny. Przestali tańczyć. I właśnie to jest moim zadaniem – by każdy z nich zaczął na nowo „tańczyć” swój taniec.

Arkadiusz Nepelski